4
mar

Gośc

Posted in Opowiadania erotyczne  by admin
Komentarze są wyłączone

Siedziałam znudzona już 10 godzinę w pracy próbując skończyć wreszcie pismo, z którym grzebałam się cały dzien. Była 6 po południu, za oknem było już zupełnie ciemno, i mimo zmęczenia i chyba 15 filiżanki kawy czułam się dobrze. Lubiłam siedzieć w pracy sama o tak późnej godzinie. Czułam się trochę tajemniczo, za oknem śnieg padał cicho i miękko. Miasto było puchowe i białe, ciche i prawie ze samotne. Byłam zmęczona, i stwierdziłam, ze chyba jednak dam sobie spokój dzisiaj z kończeniem zaczętej sprawy, tego dnia byłam już niezdolna do podjęcia wysiłku twórczego myślenia. Dla rozładowania weszłam do netu, chcąc znaleźć kilka pikantnych stron i może nawet się pokochać. Nic z tego, oczywiście, o tej godzinie było wielu amatorów szybkiego sexu i strony się nie ładowały. Do kilku jednak dobrnęłam, potem zaczęłam wyobrażać sobie jak siękocham z moim facetem (a oboje lubimy ostry sex),odchyliłam majteczki i zaczęłam się dotykać, ale… jakoś nic mi dzisiaj nie wychodziło, nawet sex. Nagle zadzwonił telefon. Nie chciałam odbierać, na sama myśl, ze to może telefon służbowy, moja ręka sama cofnęła się od aparatu. Poczucie obowiązku wygrało jednak, i podniosłam słuchawkę. Usłyszałam męski, dość służbowy, ale jednocześnie z lekka zaniepokojony glos. No tak, z moim dzisiejszym pechem, pomyślałam… Facet mówił z lekkim obcym akcentem, nie wiem, niemieckim chyba. To, co mówił, sprawiło, ze bardzo pożałowałam, ze w ogóle tu zostałam tak długo. Otóż nazywał się Tom jakiś tam, był aktualnie na Okęciu i od pół godziny czekał na kogoś z firmy, kto go miał stamtąd odebrać, nakarmić, pogadać, zawieźć do hotelu, no i ogólnie – zając się nim. Wyjaśnił mi, ze jego samolot miał opóźnienie, i to całkiem spore. Gorączkowo myślałam, co mam zrobić. Starałam się być grzeczna i szybko podjąć jakąś decyzje. Nie znałam numeru telefonu do żadnego ze starszych pracowników, którzy mogliby zając się gościem. Nie wiedziałam, co się stało, cala sytuacja była dla mnie zaskoczeniem, ponieważ nasza firma zawsze pilnowała takich spraw. Ale nic, stało się. Przeprosiłam go i powiedziałam, ze zaraz po niego wyjadę. Odłożyłam słuchawkę i z moich ust wyszła całkiem kształtna wiązanka. Zamknęłam komputer, zadzwoniłam po taksówkę, ubrałam płaszcz i wyszłam. Taksówka nadjechała po 5 minutach. Wsiadłam, i pojechaliśmy na lotnisko. Czekał w umówionym miejscu. Read the rest of this entry »

4
mar

W ciche dni

Posted in Opowiadania erotyczne  by admin
Komentarze są wyłączone

Zdarzają nam się tak zwane ciche dni. Powód jest zwykle błahy – zapomniałem załatwić jakiejś domowej sprawy, powiem coś głośniej i Ola zaczyna się dąsać. Jeśli nie unicestwię sprzeczki w zarodku żartem, ciepłym słowem lub gestem, powiem jedno ostrzejsze słowo, milknie na cały dzień. Obnosi obrażony wyraz twarzy, nie reaguje na słowa pojednania. Wykonujemy wiele, co dziennych czynności, ale bez słów. Te scysje początek mają zwykle rankiem. I trwają do wieczora albo i dłużej. Chyba, że zjawi się w domu ktoś obcy. Wtedy dąsy odkładamy na później.

Godzi nas wspólny tapczan. Bo ciągle śpimy razem. I nie wynika to z ciasnoty mieszkania – moglibyśmy spać w oddzielnych pokojach. Jednak Ola nie godzi się na to, nawet, gdy się pokłócimy, nie wyrzuca mnie na wersalkę do sąsiedniego pokoju. Zawsze pierwszy kładę się spać. Nawet, jeśli zdarzy mi się wrócić do domu późnym wieczorem. Czeka na mnie i kładzie się do snu dopiero wtedy, gdy się już zadomowię na tapczanie. Lubi wchodzić pod kołdrę wygrzaną moim ciałem. Leży na prawym boku odwrócona do mnie tyłkiem. Uwielbiam tę jej pozycję – przytulam się do jej pośladków i zasypiam w ich kołyszącym cieple. Oczywiście najczęściej, gdy wejdzie pod kołdrę, przytula się do mnie piersiami, brzuchem, wabi rozchyleniem ud, pieścimy się długo i gorąco. Potem wsuwam się między jej nogi i kochamy się zapamiętale, z oddaniem. Czasem ona mnie dosiada. Uwielbia to, ja mniej. Te dwie pozycje nas zadawalają, nie wymyślamy jakichś wykwintnych figur. W robocie bywa też prysznic – gdy pod strugami cieplej wody doznaję gwałtownego wzwodu, wołam:

- Olu, umyj mi plecy.
- Czy tylko plecy? – mówi ze śmiechem, widząc penisa nastroszonego bojowo. Zrzuca szlafrok, wchodzi pod prysznic. Namydla mi plecy, potem mosznę, penisa. Rewanżuję się jej myciem przestrzeni poniżej zarośniętego wzgórka. By mi to ułatwić, wypina do przodu biodra. Zdejmuję z wieszaka sitko natrysku i strumieniem cieplej wody masuję jej płatki rozchylone pożądliwie. Potem podnoszę jej nogę i wsuwam penisa w to upragnione, kochamy się w strugach wody. Read the rest of this entry »


 
Inne blogi: porno blog, seks blog, erotyczny blog, sex blog, ero blog, blog porno, ostry seks blog, sex games