Komentarze są wyłączone
Teresa czuła się trochę nieswojo popijając drinka i spoglądając na obserwujących ją mężczyzn.- Mówiłam ci że będziesz atrakcją wieczoru – poczuła wbijający się łokieć sąsiadki. – Zobacz ten wysoki jest niezły, a ten z wąsem w zielonej koszuli to się aż ślini. Jest paru godnych uwagi, chociaż większość nie wydaje się zbyt atrakcyjna, może się jeszcze pochowali po pokojach tak jak ty chciałaś – usta Reni się nie zamykały, a jej spojrzenie łowcy znajdowało coraz to inne szczegóły anatomii potencjalnej zdobyczy.- Zobacz idą, idą… – jej sąsiadka zachowywała sie jak napalona nastolatka na pierwszej potańcówce w życiu.- Przepraszam, zatańczy pani – z rozmyślań wyrwał ją niski głos. – Chętnie – odpowiedziała trochę wbrew sobie.- Jestem Janusz, a pani? – zapytał- Teresa.- Dawno nie tańczyłem, proszę wybaczyć jeśli przypadkiem panią nadepnę – zagaił ze śmiechem obracając ją z dużą wprawą- To raczej ja zniszczę pana buty – odpowiedziała w tym samym tonie. Dalsza rozmowa potoczyła się gładko i przyjemnie, szczególnie, że jej partner doskonale tańczył, a i ona bardzo to lubiła. Nagle po jakimś czasie zdała sobie sprawę, że całkiem zapomniała o Reni i zaczęła gorączkowo rozglądać się po sali. Zobaczyła ją wreszcie na drugim końcu parkietu tańczącą z jakimś łysawym mężczyzną, który przy każdej nadażającej się okazji dotykał jej tyłka. Uśmiechnęła się i stwierdziła, że jej koleżanka jest w swoim żywiole prowokując faceta. – Może się napijemy – zaproponował Janusz. Była tak spragniona że wypiła drinka duszkiem, a barman znów uzupełnił Read the rest of this entry »
Komentarze są wyłączone
- No przepraszam ale czy to jest jakiś wielki problem? – Oczywiście tu chodzi o nasze dzieci. Dyskusja rozgorzała jeszcze mocniej. A wszystko przez marne parę replik obrazów i wiersze pod nimi. Wszystko by było dobrze gdyby nie to, że dzieła te były erotykami. W szkole podstawowej nikt nie wyobrażał sobie takiej dekoracji sali od polskiego. Zebranie z nauczycielką odbyło się w trybie pilnym i wszystko zgodnie z polityczną poprawnością powinno się skończyć błyskawicznie gdyby nie podzielone opinie rodziców.- Nasze dzieci chodzą dopiero do szóstej klasy i już mają się o tym uczyć.- Ależ to jest sztuka, ona nie uczy tego co pani dziecko powinno wynieść z domu.- Pan jest bezczelny.- Kolega ma rację. – odezwał się jeden z rodziców przerywając kłótnię. – To jest erotyk… dzieło sztuki, Mickiewicz też pisał erotyki.- Ja uważam, że to pornografia!- Radzę wrócić do książek z liceum. – Nie emanujmy golizną…- Kto to jest? – zapytał Piotr siedzącego obok rodzica pokazując skrycie na siedzącą nieco na uboczu kobietę, która przed chwilą zabrała głos.- A nie wiem, poczekaj. Tak, to matka ten nowej uczennicy… – Nowej, a tak Julia coś mi opowiadała o nowej koleżance. Ale co ona taka na uboczu.- A dziwisz się, kto ją tu zna. – Proszę pani golizna jest wszędzie. Zainteresowała by się pani tym co ogląda pani córka w Interencie. – rzucił Piotr.- Nie pan będzie wychowywał moje dziecko? – odburknęła matka nowej uczennicy.- Trzeba od początku otaczać dzieci pięknem… – mówił to kierując słowa właśnie to tej kobiety.- Panie Kowalewski daj pan spokój i tak o wszystkim Read the rest of this entry »